![]() |
|
2007 |
Sweet Home Alabama No i nadszedl czas pozegnania sie z Hiszpania. We wtorek wracam do kraju. Szkoda ze akurat teraz, bo wszystko zaczelo sie rozkrecac no ale coz. Od paru dni mieszkam z takim jednym polakiem z wawy i krecimy sie po calej Barcelonie. Sporo pozwiedzalem odkad nie pracuje juz, ale wiadomo, ze nie bede mial czasu zobaczyc wszystkiego, a i nawet nie chce, bo wiem ze tu wroce takze nie musze wszystkego naraz zwiedzic. Jak wroce do kraju to na spokojnie wrtzuce jakies foty konkretniejsze i napisze przyzwoita relacje, bo teraz mi sie nie chce. Adeu. plazmer 2007-09-09 12:27:08 skomentuj (2) Ohu! Ohe! Skoro kitty prosi to nie moge odmowic i daje znac< co sie dzieje. 5-go sierpnia mialem noc proby w restauracji, w sumie barze-restauracji jako kelner i barman. W jedna noc nauczylem sie jak zrobic i podac kawe na kilkadziesiat roznych sposobow :D no i jakies tam drinki itd., ale nie przyjeli mnie bo szukali kogos ze sporym doswiadczeniem. Nastepnie 6-go mialem dzien proby w restauracji Amatxu na glownej Rambli. Przyjeli mnie. PRavuje 10 godzin dziennie za marne pieniadze. Moja praca polega na bieganiu, doslownie bieganiu z talerzami, przyjmowaniu zamowien itd. zwykla praca kelnera, tylko ze tutaj wszystko robi sie ze zdwojana predkoscia. Jak nie to ma sie opieprz od szefa i kare finansowa. A to ze restauraccja jest na ulicy przez ktora dziennie przwija sie ponad milion ludzi tylko dodaje pracy. Szef to jeden wielki ch... ;) Jest zydzem ma ok. 12 restauracji w okolicy rambli a sepi ile sie da. Pracownikow traktuje gorzej jak psy. No ale coz, nie chce mi sie teraz juz szukac nowej pracy. Pracuje od 13 do 23, ale czasem od 12 do 22 lub 23 czyli 11 godzin hehe a potem na recepcji w schronisku dla mlodziezy od 24 do 4. czyli 14/15 godzin dziennie. NIe jest zle bo jak sie pracuje to czas mija szybko tylko potem czlowiek ledwo zywy. Najgorsze jest to ze od wtorku wlacze z przeziebieniem i goraczka dosyc spora bo prawie 39 hehe. Leki na obnizenie, woda i da sie pracowac. Generalnie dzien zaczynam o 9.45 prysznicem potem jem cos i ogladam 2 odcinki dragon ball hahahaha i ide do pracy. O 23 koncze ide do domu biore prysznic i jem cos. Jak moj wspollokator zrobi zarcie to jem cos na cieplo jak nie to mam czas tylko na ciastka i ide do 2 pracy. Wracam i od nowa to samo :) Takze u mnie nic ciekawego. Co do mieszkania to mieszkam na ulicy Reina Amalia. Mieszkanie jest wyremontowane czyste, zadbane i w ogole. Domofon z kamera, nowa winda, w ogole widac ze wszystko nowe. NIe kosztuje duzo bo 250 za miesiac, ale nie ma neta i stad ta cena. Ale nie przeszkadza mi to bo i tak nie mam czasu z niego korzystac. Teraz pisze ze schroniska bo mam 5 min. Co do samej Barcelony to coz. Smierdzi. Doslownie smierdzi. Sprzataja ja niby co chwila, ale za duzo tu teraz ludzi zeby utrzymac taki teran w czystosci. Co wiecej Barcelona to teraz male indie lub pakistan. Wszedzie pelno indyjczykow i pakistanczykow. Wszedzie slychac ich muze. Prawie kazdy sklep nalezy do jakiegos pakistanczyka. Sklepy spozywcze, fryzjer, piekarnie, bazary wszedzie tego pelno wszedzie! I wszystko pakistanskie... Na ulicach pelno prostytutek, nawet na glownej rambli, ale dla mnie to sa kobiety zdesperowane nei prostytukki, bo kazda wyglada jak DURA, a to wszystko wyjasnia. Ehh nie taka Barcelone chcialem zobaczyc. Moze jak bede mial dzien wolny za 2 tygodnie to zajrze w koncu do kosciala santa maria del mar, bo widzialem tylko z zewnatrz, a po przeczytaniu Ksiazki Ildefonso Falconesa¨Santa Maria del Mar - Katedra w Barcelonie- po polsku hehe, tlumacze nasi kochani¨ Mam straszna ocote zobaczyc caly ten ten kosciol, bo pierowtnie to byl kosciol nie katedra. No nic, nie sadze zebym cos napisal w najblizszym czasie, ale nigdy nic nei wiadomo. Ja np nie wiem, kiedy wroce do Polski :) Wiekszosc z was pewnie teraz smacznie spi albo cieszy sie urokami nocy. Ja chetnie dolaczylbym sie do tych pierwszych, ale to dopiero za 50 min. Dobranoc i do zobaczenia kiedys tam. Acha jeszcze jedno pisalem to jzu wiele razy ale jak ktos jest lub bedzie w barcy to niech da znac por fa :) 608063804 - nº español. Tytul notki dla tych co Byli w okolicach Cordoby ;) plazmer 2007-08-11 03:12:00 skomentuj (11) BCN 5:30 - dzwoni budzik - pora wstac 6:30 - podjezdza Marin, ladujemy torby i jedziemy na lotnisko. 7:30 - oddaje bagaz i czekam na lot 9:15 - lece do Barcelony. 12:00 - czyli za 6 min, ide na umowione spotkania o prace :) Pozdrowienia z Barcelony. plazmer 2007-08-03 11:54:40 skomentuj (1) Adios Minorko W przeciagu 12 dni postawie noge na kontynencie. Konretnie w Barcelonie. Do tego czasu juz raczej nie pojawie sie na necie. Bedzie mi troche brakowalo Minorki bo to naprawde fantastyczne miejsce. JEdnak przemyslalem to wszystko i stwierdzielm ze to nie ma tutaj jednak wiekszego sensu. Zmiana otoczenia. Kto wie, moze nawet wyjdzie na lepsze. Zobaczymy. Do nastepnego razu. Cya plazmer 2007-07-22 18:37:28 skomentuj (2) Fotki cz.1 ![]() Dresden ![]() widok z tarasu ![]() widok z tarasu 2 ![]() taras ![]() taki dom bede kiedys mial :D ![]() jakis tam widok na wode kolo plazy ![]() Sa Nacra - bar o ktorym pisalem, ten od chilloutu ![]() Naveta de´s Tudons - jakis stary grobowiec :D plazmer 2007-07-11 19:59:32 skomentuj (3) Ojas de palmera Dorwalem na chwile neta, takze postanowilem napisac cos na szybko. Po 2 tygodniach pracy moge stwierdzic, ze jedynym plusem tej pracy jest to ze moge pogadac z ludzmi z calego swiata. Doslownie z calego. No i zdobyc ciekawe znajomosci. Przykladowo jestem zaprosozny na wakacje do kilku hispzanskich rodzin, do francji, chin, niemiec, szwecji, danii, maroka, anglii, szkocji, i irlandii... hehehe. To jest pozytywny aspekt tej pracy hehehe. Ludzie sa bardzo przyjazni i komunikatywni z reguly, a to ulatwia prace troche;). NEgatywna jest cala reszta ale nie bede sie nad tym rozwodzil, bo za duzo do pisania, hehehe. Troche wyspy pozwiedzalem i joder nadal utrzymuje ze jest to genialne miejsce na domek letniskowy :P:P:P:P:P w srode i w pt mozliwe ze bede na necie w nocy, bo mam wolne wieczory teoretycznie, w zwiazku z tym ze pracowlaem w niedziele sam. Zobaczymy. Jak mi sie uda to wrzuce tez troche fotek, ale nie wiem kiedy, bo tutejsze kafejki nie oferuja z reguly takiej uslugi hehehe. Pozdrawiam all i jak ktos jest jeszcze w okolicach minorki lub bcn to tposze o kontakt na numer hiszpanski - 608063804. ¡Hasta luego! plazmer 2007-07-10 10:37:51 skomentuj (4) Palemkowanie? ¡Hola, gente! Znalazlem jakas badziewna kafejke internetowa z wolnym netem, katalonska klawiatura i bez mozliwosci czasowego zainstalowania wlasnych rzeczy...joder! No nic, jako ze moze to byc jedyna mozliwosc komunikacji z tymi ktorzy to czytaja(sa tacy?:|)to nie bede tak wybrzydzal;) Po kolei! Podroz byla calkiem znosna. Na lotnisku w Mahon odebrala mnie Raquel o ktorej juz pisalem wczesniej. Sympatyczna kobitka kolo 40-tki. Nastepnie ruszylismy w strone Sa Caleta. Jazda byla calkiem przyjemna. Caly czas rozmawialismy po hiszpansku o wyspie, moich obowiazakach itp. i o dziwo nie mialem problemow ze zrozumieniem jej ani plynna rozmowa, jea! hehe Moj pierwszy dzien na Minorce skonczyl sie piwkiem w barzu Javiego. Kolejny symptyczny hiszpan. MA genialny bar, w ogole caly czas z nami siedzial i rozmawial, przynosil przekaski,a potem chcial sobie ze mna zdjecie zrobic, bo stwierdzil ze jestem najwyzszym czlowiekiem jakiego widzial - Javi jest wzrostu Diega. Nastepnego dnia zaczalem prace. Jesli o nia chodzi to jest calkiem ok. Idzie sie przyzwyczaic. Zaraz mnie kurwica wezmie z tym netem co za zjebana kafejka i sprzet! No nic. Co do zakwaterowania to mieszkam w domu ala letniskowym z 3 slowaczkami. Sa calkiem sympatyczne, szcegolnie moja szefowa. Niestety w tej super kafejce nie da sie zgrac fot takze jak pojade do miasta to moze mi sie uda bo podobno tam jest lepsza kafejka. A wracajac do domku to jest niedaleko hotelu takze nie musze daleko chodzic. A miedzy hotelem a domkiem jest kolejny bar Sa Nocra. W tym barze sie zakochalem. Chodze tam po pracy jak mam sile i sacze San Miguela sluchajac idealnie dopasowanej muzyki i patrzac na klifowe wybrzeze i kanal prowadzacy do morza, w nocy jeszcze wzystko jest oswietlone delikatnie lekka bryza roznosi sie z wiatrem, p prostu idealnie. Wracajac jeszce do pracy to zaczynam sniadaniem o 10:) dokladnie tak. Bo juz podczas sniadania rozmawiam z goscmi zartuje itd. Potem o 10:30 mamy zebranie naszej grupy animatorow i rozplanowywujemy kto co ma robic. Nastepnie zbieramy ludzi do naszych activities takich jak przykladowo: aerobi, aqua gym, waterpolo, spanish lessons, soejlbak, futbol,fiesta game etc. Pozniej ok 14 i dalej robimy swoje czyli glownie PR - public relations. O 17 mamy przerwe. O 20 musimy juz byc na kolacji a o 20:30 przygotowywujemy sie do mini disco, ktore jest o 21. NAstepnie o 22 mamy wieczorne show, codziennie inne. Czasem sa wystepy gosci specjalnych jak np Diana Ross, Four Steps etc. Prace konczymy o 23:30, ale 1 osoba zostaje do 24 i puszcza muzyke, a potem wylancza all i sprawdza czy jest n miejscu. W niedziele jedynie mamy wolne, ale 1 osoba wieczorem musi zajac sie PR i mini disco. Jedzenie tutaj jest genialne! Mnostwo roznych rzeczy. Przewaznie 3 razy zmieniam talerze, zeby wszystkieg sprobowac, bo dania zmieniaja sie codziennie, no oprocz paru stalych pozycji:) Dzisiaj np na kolacje jadlem kalmary, krazki kurczaka, paelle, ryz po wlosku, a na deser kawaki mango, arbuza, ananasa, i jeszce jakis innych owocow ktorych nie znam :D Sprawdzilem juz tez jak plywa prom do barcy i z barcy do ciutadelli(miasto obok hotelu) i jest spora sznasa na drinki z palemka takze wszystko poki co uklada sie idealnie. W ogole co do wyspy. JEst po prostu piekna. Wszystk tutaj wyglada jak z broszuek w biurach podrozy. Jest spokojnie, po prostu idealnie na plenerowe picie. Wiem juz tez ze jak kiedys kupie sobie domek letniskowy to wlasnie tutaj! Juz jeden sobie upatrzylem idealnie usytuowany na klifie - bajka. Na okolo jest tez pare dzialek do kupienia takze kto wie czy za pare lat nie bede tam mieszkal, hehehehehe. NO nic gente konczy mi sie czas a szkoda mi kasy na ten badziew tutaj. postaram sie co jakis czas pisac z ciutadelli. MOze nawet jak bedzie sie tam dalo zainstalowac komunikator polski to jak bede mial wolne to sie pojawie i jakies foty wrzuce ;) Poki co czekam na palemkowanie! Juz mam pare idealnych miejsc. Zreszt widac je dookola hehe. Vale! Venga gente! HAsta luego ;) P.S. Sorry za chaos ale wqrwil mnie wlasicicel i jego net. plazmer 2007-07-01 22:13:31 skomentuj (2) |
Ciekawe Stronki Agencja koncertowa VI LO Eye4U RedDragon PL NewGRounds LiquidGeneration Rotten Blogi Znajomych Czaju Kasia(Kalliope) Maja ^*Mała_F!GhTeR*^ Jakobs Lucy KLeO Kakti Pchełcia Unreal-World IRO KALLIOPE CRX2 Stronki znajomych Mihau's site Capoeira Tommys website ROCK ART |